*29.06.2014
Dzisiejszej nocy nie dane mi było spać zbyt wiele, ponieważ moja siostra Annie przyprowadziła sobie na noc jakiegoś chłopaka. Prawie całą noc oglądali TV, śmiali się, pili, i robili inne rzeczy, których wolałabym nie słyszeć, aż w końcu zasnęli a ja razem z nimi....Naglę słyszę dzwonek do drzwi, patrze na zegarek a tam 8.19, kto normalny o takiej porze przychodzi w odwiedziny, ale ubrałam się i poszłam otworzyłam drzwi . W drzwiach stał wysoki brunet o olśniewającym uśmiechu .Dopiero po chwili dotarło do mnie że przede mną stoi Louis Tomlinson .
- Hej jestem Lou. Harry dzwonił żebym po niego przyjechał.
- tak wiem kim jesteś - wydusiłam z siebie -Miło Cię poznać. Ja jestem Ana. Zapraszam do środka .- Zamknęłam drzwi i zaprosiłam gościa do salonu i poszłam do pokoju Annie by oznajmić Harry'emu żeby się już zbierał.
-Powiedz Lou- zaczął Harry- , żeby zaczekał, za 15 min będę gotowy.A tak w ogóle to Harry
jestem- zaczął z uśmiechem- nie mieliśmy okazji się poznać.
- A ja Ana - powiedziałam i niechętnie się uśmiechnęłam- to ja już zejdę i zajmę się twoim przyjacielem- powiedziałam, zamknęłam drzwi i skierowałam się schodami na dół do salonu , gdzie wcześniej zostawiłam Lou. - Harry mówi, że będzie gotowy za 15 min- powiedziałam, po czym dodałam - Może chcesz coś do picia ??- On uśmiechnął się po czym odpowiedział - nie dzięki nie chce mi się pić- po czym zaczął patrzeć w podłogę .Zrobiło się trochę niezręcznie, aż w końcu On przezwał tę ciszę i zapytał: - Długo spotykasz się z Harry'm.? -zamurowało mnie totalnie, jak ja mogłabym spotykać się z Harry'm?! przecież on jest zupełnie inny niż ja . Zastanawiałam się co mam mu powiedzieć aż w końcu się odezwałam : -eee . Ja nie spotykam się z nim. - wydusiłam z siebie po czym dodałam - on przychodzi do mojej siostry Annie.- wytłumaczyłam mu się, chociaż nie wiem co go to tak interesowało . Gdy usłyszał moją odpowiedź tak jakby mu ulżyło. Chwilę milczał , lecz potem dodał :- eee. Sorki nie wiedziałem... -dodał zmieszany
- Spoko nic się nie stało - dodałam. Nastała krępująca cisza, więc postanowiłam ją przerwać :
- To co ... ile znacie się już z Harry'm- powiedziałam , bo tylko to przyszło mi na myśl. Louis widocznie ucieszył się , że to ja pierwsza się odezwałam bo natychmiast odpowiedział :- Znamy się od jakiś 3 lat .Ale mam wrażenie że od zawsze. Jesteśmy jak bracia. Świetnie się dogadujemy. Ale ty chyba wież o czym mówię w końcu masz siostrę pewnie też świetnie się dogadujecie .- powiedział na co na odpowiedziałam : - No widzisz nie do końca - nie wiem dla czego zaczęłam mu się zwierzać, przecież ja go w ogóle nie znam , ale już zaczęłam to już mu powiem: - To prawda kiedyś byłyśmy nie rozłączne - ciągnęłam- A teraz ..- nie zdążyłam dokończyć bo przerwał mi Harry: - Siema Tommo- krzyknął jeszcze za nim zdążył zejść ze schodów. Lou pomachał do niego i zwrócił się do mnie
- Hej może spotkamy się jeszcze ? co ty na to ?- byłam zdziwiona jego propozycją. Są miliony dziewczyn na świecie a Louis Tomlinson wybrał właśnie mnie. Nie wiedziałam co mam powiedzieć : - Eeee jasne eeeeee - zaczęłam się jąkać -podam Ci mój eee numer - powiedziałam w końcu a on wyciągnął tel i podyktowałam mu numer , sprawdzając czy się nie pomyliłam . Gdy skończyłam on powiedział : - Ok . dzięki. na pewno niedługo zadzwonię . A teraz musimy lecieć - mówiąc to zwrócił wzrok na Harry'ego i Annie całujących się na pożegnanie .
Gdy chłopcy wyszli była 9.00 , więc z Annie zabrałyśmy się za robienie śniadania .
- A więc spotykasz się z Harry'm Styles'em taak ??- zaczęłam
- Nom - powiedziała i zaczęła ubijać ciasto na gofry. Ja zabrałam się za ubijać bitą śmietanę i dalej ją zagadywałam :- Ale nie uważasz, że on nie jest dla ciebie za młody ??- Annie wyłączyła mikser
- Ana wiem, że on jest młodszy ode mnie o 3 lata- westchnęła- ale świetnie się przy nim czuje. Nie obchodzi mnie to, że jest sławny , nie lecę na jego kasę . Ok??- zaczęła dalej ubijać ciasto. Teraz to ja wyłączyłam mikser, ponieważ już ubiłam śmietanę i wzięłam się za krojenie owoców i dalej ciągnęłam rozmowę
- Annie przepraszam - ciągnęłam- ja wiem , że ty nie lecisz na jego kasę , nie wiem co we mnie wstąpiło.- Annie wyłączyła mikser i mnie przytuliła
- No dobra dobra zakończmy już ten temat i bierzmy się za smażenie tych gofrów bo robię się strasznie głodna -uśmiechnęła się
Razem z Annie usiadłyśmy przy stole i zaczęłyśmy jeść śniadanie kiedy Annie zapytała mnie :
-Ej a ty co robiłaś na dole z tym Louisem ???- szczerze mówiąc nie byłam zdziwiona jej pytaniem więc odpowiedziałam:
- W sumie nic takiego ,poza tym że ...- specjalnie zrobiłam pauzę
- Po za tym że co ?!?!?! - spytała zniecierpliwiona
-Po za tym , że chciał mój numer i powiedział , że zadzwoni wieczorem - wzruszyłam ramionami
-Anastasio Rose Grey dopiero teraz mi to mówisz ??? - powiedziała z oburzeniem , uśmiechnęłam się do niej słodko a ona wstała i mnie przytuliła- Moja mała Ana dorasta - powiedziała i jeszcze mocniej mnie przytuliła . Pozmywałyśmy po śniadaniu i poszłyśmy na zakupy bo Annie stwierdziła , że muszę sobie kupić nowe ciuchy na ewentualną randkę .
______________________________________________________________________________
Hej i jak wam się podoba ?? wiem że nie jest super ale powoli się rozkręcę . proszę piszcie mi swoje uwagi .
pozdrawiam xD <3
Jest super i jestm ciekawa dalszego rozdziału
OdpowiedzUsuń